Sport i Ty - Odzież | Treningi | Odchudzanie

Odzież + Treningi + Dieta = #myLifestyle

Jak rozpocząć swoją przygodę z bieganiem? Moja historia.

| 0 Comments
15496039145_774bd69599_k

Motywacji do biegania jest wiele. Ale z reguły sprowadzają się do jednej: Chcę schudnąć. Nie, nie znalazłem żadnego badania na ten temat, nie przeprowadziłem ankiety. Tak po prostu mi się wydaje, z tego co czytam i co wiem od znajomych. Pozbycie się zbędnych kilogramów, wylaszczenie, to absolutny medalista.

Są jednak osoby, które zaczynają z innych powodów. Niektórzy mają postanowienia noworoczne, że przebiegną maraton. Lubimy postanowienia, lubimy cele i kamienie milowe, więc jak najbardziej możemy uplasować taki punkt, między wizytą w New York City a randką z Megan Fox. Jeśli chodzi o mnie, uważam, że każdy powód jest dobry.

Megan Fox - niezła laska, prawda?

Megan Fox – niezła laska, prawda?

Inni czują się źle i chcą zacząć się ruszać. Może są już zmęczeni pracą w korporacji, żyją w stresie, od lat palą i jedzą zdecydowanie za dużo. Coś sprawiło, że ten stan zaczął im przeszkadzać. Może to była recepta od lekarza, może zadyszka na 5 stopniu, może coraz cieńszy kucyk. Bieganie to zdrowie, a do tego jest dostępne dla każdego, niezależnie od grubości portfela.

Są również sportowcy, którzy uprawiają inne dyscypliny sportu – ćwiczą na siłce, pływają, grają w siatkówkę, nurkują. I chcieliby spróbować czegoś nowego, bieganie jest bardzo popularne, czemu by nie.

Kiedy ja postanowiłem, że zacznę biegać, nie byłem gruby i nie chciałem schudnąć. Byłem zadowolony z mojego wyglądu. Nie paliłem. Nie myślałem jeszcze wtedy o maratonie. Nie uprawiałem w sumie innych sportów. Nie byłem też zmęczony i zdruzgotany pracą w korporacji, studiami i innym nerwami. Nic mi nie dolegało.

 

Dlaczego zacząłem biegać?

Chodziło o kobietę.

Zaskoczeni?

 

Jakżeby inaczej. Miałem koleżankę, która biegała. Co rano po parku. Wiedziałem to od innej jej koleżanki. No dobra, podsłuchałem. Mieszkała koło mnie, więc stwierdziłem, że to będzie genialna okazja. Wspólna pasja zbliża itd. Zacząłem biegać. A ona była moją motywacją.

Na początku biegałem dookoła bloków. Nie chciałem się pokazać z czerwoną gębą, zadyszany już po kilometrze. Biegałem nawet 2 razy dziennie. Nic mnie nie powstrzymywało. Nie potrzebowałem żadnych motywatorów. Moja kondycja skoczyła bardzo szybko. Cóż, byłem szczeniakiem. Dużo nie potrzebowałem. Po miesiącu już biegałem po parku, z tą dziewczyną. Miała na imię Ola. Byłem totalnie zakochany. Cóż.

Po tej dziewczynie nie zostało w moim życiu oczywiście nic, prócz biegania.

Za co jestem jej bardzo wdzięczny.

Chcesz zacząć biegać? Kup dobre buty (nie muszą być drogie) i znajdź motywacje. Jakąkolwiek. Możesz skorzystać z moich podpowiedzi. Szczęściem, nawet kiedy już schudniesz, przebiegniesz półmaraton, później maraton następnie poprawisz wyniki, gryziesz kolejne medale za imprezy biegowe czy się zakochasz, biegać nie przestaniesz. Bo bieganie uzależnia. I to na maksa.

Cracovia Półmaraton Królewski

Cracovia Półmaraton Królewski

A wy?

Jaka jest Wasza historia z bieganiem w tle?

[Głosów:0    Średnia:0/5]